28 grudnia. Z zasady nie wprowadzam do mojego diariusza dat lokacji miast. Dziś robię wyjątek, bo posucha wydarzeniowa "28" niebywała. Tak duża, że aż się zastanawiałem, czy nie pociągnąć tematu wczorajszej koronacji Zygmunta III Wazy. Swoją drogą na Wawelu "28" po "27" też musiało być ciekawie, bo król "dzień po" koronacji na pewno miał ciężką głowę...
28 grudnia. Z zasady nie wprowadzam do mojego diariusza dat lokacji miast. Dziś robię wyjątek, bo posucha wydarzeniowa "28" niebywała. Tak duża, że aż się zastanawiałem, czy nie pociągnąć tematu wczorajszej koronacji Zygmunta III Wazy. Swoją drogą na Wawelu "28" po "27" też musiało być ciekawie, bo król "dzień po" koronacji na pewno miał ciężką głowę...
OdpowiedzUsuń